Nic nie jest bardziej mroczne i przerażające niż ludzka dusza

Mistrz grozy

Jestem legendą i inne utwory” to zbiór opowiadań mistrza grozy i suspensu, Richarda Mathesona, autora, z którego niezliczone inspiracje czerpali m.in. Stephen King oraz Neil Gaiman. Robert Neville, bohater tytułowego i zarazem najbardziej znanego opowiadania, jest ostatnim człowiekiem na ziemi, ale nie jest na niej sam. Każdy mężczyzna, każda kobieta i dziecko zamieniły się w wampiry i są bardzo, bardzo głodne. Za dnia Neville będzie łowcą, który przemierza ruiny cywilizacji, nocą będzie barykadował się w domu, piwnicach i budynkach modląc się, że dożyje świtu.

Postać Neville’a jest zapewne znana czytelnikowi za sprawą licznych adaptacji tej historii, tyczy się człowieka, który przeżył pandemię przypominającą wampiryzm. Ten staromodny, uwzględniający kołki w sercu, srebrne krzyże i białe kwiaty. Poza jego walką jesteśmy świadkami walki z głęboką, uzasadnioną na każdym kroku poznawanej historii depresją, alkoholizmem i tłamszącą samotnością graniczącą z rozpaczą. Pewnego dnia dla Roberta wszystko się zmieni, ponieważ pozna Ruth, która prawdopodobnie jest drugą po nim ocalałą z całego wampirycznego horroru. To przygniatająca opowieść o odkryciu, którego nie chcemy dopuszczać do siebie. Kibicujemy w walce bohaterowi tak mocno, że tak jak on gubimy podstawowe tropy, które powinny być odkryte na drodze ku jego ocaleniu.

Nie tylko wampiry

Publikacja, technicznie rzecz ujmując, jest zbiorem opowiadań, ale “Jestem Legendą” stanowi w niej centralny element, arcydzieło ponad wszystkie. To naprawdę świetna historia, warta takiego eksponowania, zasługująca na pochwały i będąca źródłem horrorów na ostatnie 50 lat literatury. Gdyby nie to opowiadanie nie mielibyśmy “Miasteczka Salem” Stephena Kinga, w świecie filmowym nie byłoby “Cast Away” z Tomem Hanksem. To historia izolacji i desperacji, ale też wytrwałości i ostatecznego rozgrzeszenia. Inne historie są nawet bliskie tej głównej (chociażby “Szalony dom”), ale znajduje się w nich o wiele więcej skrajnych emocji – od przerażenia do komiczności. Wiele z opowiadań posiada ten sam zabieg, z którego autor jest znany – niesamowitego zwrotu akcji na końcu, ale też kafkowskich, iście absurdalnych sposobów konstruowania rzeczywistości.

W przeciągu ostatnich dwóch dekad zarówno świat literacki jak i filmowy zdecydowanie ukochał sobie nie tylko historie o wampirach, ale też światy post-apokaliptyczne, w których jeden człowiek stara się nadać sens istnienia planety, na której jeszcze jakimś cudem żyje, o którą walczy. Warto przypomnieć sobie skąd te historie biorą swoje inspiracje i przede wszystkim przeczytać takie, które faktycznie wciągają czytelnika i nie zioną banałem oraz sztampą. Opowiadania Mathersona stanowią dowód na to jacy jesteśmy jako ludzie i jak widziani jesteśmy z zewnątrz, jak zachowujemy się w obliczu grozy i sytuacji, których nie możemy zrozumieć ani być ich częścią. To wręcz literacki Edward Munch, który krzyczy o tym, że rasa ludzka jest skazana na potępienie i to w dodatku z własnej winy.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com